Giotto

Giotto to bezzałogowa sonda Europejskiej Agencji Kosmicznej zbudowana specjalnie do badań komety Halleya. Statek utworzył wraz ze statkami innych państw tzw. Armadę Halleya. Sondzie Giotto zawdzięczamy pierwsze w historii bezpośrednie zdjęcia jądra kometarnego. Sonda zdobyła je przelatując zaledwie 596 km od komety. Giotto był też pierwszym statkiem, który powrócił z głębokiej przestrzeni i zbliżył się do Ziemi.

Sonda została nazwana na cześć średniowiecznego włoskiego malarza Giotto di Bondone.

Giotto został przygotowany specjalnie dla badań komety P/Halleya, która w 1986 roku miała przejść przez peryhelium swojej okołosłonecznej orbity. Sonda wystartowała z Ziemi na pokładzie rakiety nośnej Ariane 1 (2 lipca 1985), by po ponad ośmiu miesiącach zbliżyć się do komety (13 marca 1986) – Giotto znajdował się wówczas w odległości 0,89 j.a. od Słońca i 0,98 j.a. od Ziemi, tworząc z linią kometa-Słońce, kąt 107 stopni.

Na czternaście sekund przed zbliżeniem, Giotto został uderzony przez “dużą” cząstkę pyłu. Uderzenie to spowodowało przesunięcie wektora momentu kątowego (angular momentum vector) o 0,9°, i statek zaczął wykonywać ruch nutacyjny wokół nowej osi z okresem 16 s i amplitudą 0,9°. Przez następne 32 minuty dane były odbierane w sposób przerywany. Niektóre instrumenty uległy różnym uszkodzeniom przez ten okres czasu. Inne (np.: czujniki detektora pyłu, camera baffle, deflecting mirror), zostały wystawione na działanie cząsteczek pyłu powodujących degradację przyrządów. Mimo tego, większość przyrządów przetrwała to zbliżenie z małymi lub nieznaczącymi uszkodzeniami. W wątpliwym stanie lub częściowo uszkodzone były: aparat fotograficzny (później przestał działać w ogóle) i jeden z analizatorów plazmy (RPA). Całkowicie przestały działać: spektrometry masowe i po jednym czujniku z detektorów pyłu i analizatorów plazmy (JPA).

Podczas rozszerzonej misji Giotto wykonał przelot koło Ziemi w odległości 16300 km (2 lipca 1990, 10:01:18 UTC). Było to pierwsze zbliżenie do Ziemi wykonane przez statek wracający z głębokiej przestrzeni kosmicznej. Podczas tego przejścia, statek dokonał pomiarów pola magnetycznego i cząstek energetycznych. Giotto, wykorzystując efekty grawitacyjne przelotu koło Ziemi (tzw. efekt procy), pomyślnie dotarł do komety P/Grigg-Skjellerupa (10 lipca 1992). Giotto zbliżył się do komety na odl. 200 km, z prędk. (względem niej) 13,99 km/s. Odległość od Słońca wynosiła 1,01 j.a., a od Ziemi - 1,43 j.a.. Instrumenty zostały włączone wieczorem 9 lipca. Osiem eksperymentów wykazało zadziwiającą sprawność i zebrało unikalne dane. Johnstone Plasma Analyser wykrył pierwszą obecność jonów kometarnych w odl. 600000 km od jądra (12 godzin przed zbliżeniem). Dust Impact Detectors (Detektory Uderzeń Pyłu) zanotowały pierwsze zderzenie z większą cząstką o godz. 15:30:56. Wtedy też wykryto łuk i fale uderzeniowe oraz obszary przyspieszeniowe (acceleration regions).

23 lipca 1992 praca Giotto została oficjalnie przerwana, po tym jak dokonano wszelkich przygotowań statku do jego trzyletniego uśpienia. Na pokładzie został tylko 1-7 kg paliwa, ilość niewystarczająca do wykonania jakichkolwiek szerokich manewrów w przyszłości. Giotto raz jeszcze przeleciał koło Ziemi, w dniu 1 lipca 1999 w odległości 219000 km (02:40 UTC). Statek porusza się z prędkością ok. 3,5 km/s, względem Ziemi.

Konstrukcja statku była oparta, na konstrukcji statku ESA – GEOS. Sonda była stabilizowana obrotowo, z prędkością 15 obr./min. 1,5 m antena talerzowa, pracująca w paśmie X, była ciągle nastawiana, w celu skierowania jej w stronę Ziemi. Korpus statku, w kształcie cylindra, składał się (wewnątrz) z trzech platform: górnej (grubość 30 cm), głównej (40 cm) i platformy eksperymentów (30 cm). Na szczycie statku zamontowany był trójnóg otaczający antenę dużego zysku. Wydłużał on statek do 2 metrów i 85 cm. Główny silnik był umieszczony w środku cylindra, z dyszą wystającą na spodzie statku. Sonda posiadała osłonę przeciwpyłową. Składała się ona z wierzchniej warstwy aluminium (grubości 1 mm) oraz 12 mm warstwy kevlaru, oddzielonych od siebie pustą przestrzenią. Osłona taka, chroniła statek przed uderzeniami cząstek o wadze do 1 grama.

Największe zbliżenie do komety Halleya odbyło się w odległości 596 km, choć projektanci misji chcieli by statek przeszedł w odległości 500 km.

Jeśli zaciekawił Cię artykuł i masz coś ciekawego do dodania zostaw komentarz lub subskrybuj feeda by być na bieżąco informowany o nowościach.

Komentarze

Nie ma komentarzy

Zostaw komentarz

(wymagane)

(wymagane)